Mówi się, że historia potrafi zatoczyć koło. Sporo w tym prawdy, ale jeszcze więcej uczuć i emocji. Rzeczy najważniejsze najczęściej bywają okupione tym, co skrajne, powodując, że siła i determinacja stają się niepoliczalne. Przypadek  krystalizuje potrzeby w plan, jaki z pasji do jego realizacji pozwala przekłuć marzenia w pomocną rzeczywistość.

Sercem Fundacji Sport na Zdrowie i prowadzonego przez nią Ośrodka jest walka, jaką 30 lat temu rozpoczął Kamil, jego rodzice i sportowiec, który nie zawahał się podać pomocnej dłoni. Najcięższa postać astmy zdiagnozowana u 8 miesięcznego chłopca w jednej chwili zamieniła życie w koszmar. Niekończące się pobyty w szpitalu i kolejne badania wydawały się zabierać normalne dzieciństwo i przyszłość, która dla Kamila rysowała się wyłącznie w barwach pełnych ograniczeń i odebranych nadziei.  Uczulony na prawie wszystkie występujące alergeny siłą diagnozy przestawał być dzieckiem. Choroba zbierała żniwo odbierając mu zabawę, radość i szkołę do której nie mógł uczęszczać. Jakby na przekór, żywiołowego i energicznego Kamila ciągnęło przede wszystkim do sportu. Przypadek sprawił, że w Jastarni zobaczył dzieciaki na deskach. Jego upór spowodował, że pełni obaw rodzice zapisali go do szkółki windsurfingowej.

Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zaczęło się zmieniać! Morskie powietrze pozbawione alergenów służyło i pozwalało nabrać wiatru w żagle. Kamil „przepadł” bez reszty, a miłość do sportów wodnych i ogromne zaangażowanie zaczęły zwyciężać chorobę. Zdobyty przez niego w 2004 tytuł Młodzieżowego Mistrza Świata w kategorii Mistral pozwolił uwierzyć, że tylko niebo jest limitem. Zaczął żyć na całego i śmiało sięgać po kolejne marzenia, skręcając w stronę toru żużlowego. Pewien, że teraz to on zarządza chorobą.

Przełomem okazało się spotkanie z Krzysztofem Buczkowskim i miejsce w zespole utytułowanego żużlowca. Młody mechanik zainspirował sportowca, że warto dać możliwości  tym, którym pozornie zabrał je los. Historia Kamila otworzyła ważne drzwi. Do założonej przez niego Fundacji, która niosąc pomoc pozwoli wierzyć, że wszystko jest możliwe.

[…] „Gdy myślimy o realizacji marzeń, nie jesteśmy nigdy sami”
Ewa Lewandowska, Prezes Fundacji Sport na Zdrowie